Przeczytajcie to proszę i pogadajcie z dzieciakami ok?

Opublikowano: 2026-06-10 18:26, Numer artykułu: 115047 , Autor: A.Hałupka

Przeczytajcie to proszę i pogadajcie z dzieciakami ok?

 

„Imię dziecka: Pedał. Cena: 112 zł. Opis: karmić tylko przez kij”. To ogłoszenie na popularnej w Polsce platformie sprzedażowej, na której dzieci „wystawiają” innych „na sprzedaż”. Zazwyczaj do „oferty” dołączone jest też zdjęcie pokrzywdzonego

 

Wiecie, że dzieciaki zaczęły „wystawiać na sprzedaż" swoich rówieśników - na Vinted i innych portalach z ogłoszeniami. Biorą czyjeś zdjęcie, dopisują poniżający opis, przyklejają „cenę". Cały sens jest jeden: upokorzyć konkretne dziecko i żeby zobaczyło to jak najwięcej osób.

 

Najbardziej dobija mnie to, że algorytm portalu sam podsuwał takie „oferty" innym jako podobne. Czyli system nieświadomie roznosił to dalej. To nie jest głupi żart. Specjaliści z NASK / Dyżurnet.pl mówią wprost o konsekwencjach: lęk, izolacja, depresja, w skrajnych przypadkach myśli samobójcze. U dziecka.

 

  1. Wiedz, na czym to polega. „Ogłoszenie" zawiera zdjęcie realnego dziecka, obraźliwy opis i wymyśloną cenę. Celem jest upokorzenie ofiary i dotarcie z tym do jak największej liczby osób. Często wyśmiewany jest wygląd albo orientacja seksualna.
  2. Potraktuj to poważnie. To nie jest „głupi żart, który minie". Specjaliści wskazują na realne skutki: lęk, obniżoną samoocenę, wycofanie, objawy depresji, a w skrajnych przypadkach myśli samobójcze. Skutki mogą trwać latami - i dotyczą zarówno ofiary, jak i sprawcy.
  3. Rozmawiaj z dzieckiem. Spokojnie zapytaj, czy słyszało o takich „ogłoszeniach", czy coś takiego widziało, czy zna kogoś, kogo to dotknęło. Rozmowa bez oceniania jest najważniejszym narzędziem, jakie masz.
  4. Obserwuj zmiany w zachowaniu. Nagłe wycofanie, niechęć do telefonu lub odwrotnie - nerwowe sprawdzanie go, problemy ze snem, unikanie szkoły. To mogą być sygnały, że dzieje się coś złego.
  5. Jeśli Twoje dziecko jest ofiarą - nie panikuj i nie odbieraj telefonu „za karę". Zapewnij je, że to nie jego wina i że razem to rozwiążecie. Zrób zrzuty ekranu jako dowód, zanim treść zniknie.
  6. Jeśli Twoje dziecko jest sprawcą lub bierze udział w nagonce - zareaguj stanowczo, ale bez upokarzania. Wytłumacz, że po drugiej stronie jest żywy człowiek i że takie działania mają konsekwencje. Dzieci często nie rozumieją, jak wielką krzywdę wyrządzają.
  7. Zgłaszaj szkodliwe treści. Każde takie „ogłoszenie" zgłoś bezpośrednio administratorowi serwisu oraz do zespołu Dyżurnet.pl: dyzurnet.pl/zglos-nielegalne-tresci. Im szybciej, tym lepiej.
  8. Zainteresuj się tym, z czego dziecko korzysta. Cyberprzemoc pojawia się nie tylko na portalach społecznościowych, ale też na platformach dla graczy i sprzedażowych. Warto znać aplikacje, w których dziecko spędza czas, i wspólnie przejrzeć ustawienia prywatności.
  9. Ucz empatii i odwagi reagowania. Najwięcej zmienia dziecko, które widząc krzywdę, nie przyłącza się do niej, tylko mówi „przestań" albo zgłasza to dorosłemu. Warto rozmawiać o tym, że bierne kibicowanie też jest udziałem w przemocy.
  10. Wiedz, gdzie szukać pomocy. Istnieje bezpłatne, anonimowe wsparcie psychologiczne dla dzieci i młodzieży - m.in. Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Przypomnij dziecku, że zawsze może przyjść z każdym problemem do Ciebie.

 

Jeśli zobaczycie coś takiego - zgłoście. Administratorowi serwisu i do Dyżurnet.pl: dyzurnet.pl/zglos-nielegalne-tresci A jeśli macie w domu nastolatka, po prostu pogadajcie. O tym, że za każdym takim „ogłoszeniem" jest żywy człowiek. Tutaj przeczytacie więcej: https://www.nask.pl/aktualnosci/sprzedam-kolege-czyli-nowa-forma-cyberprzemocy

 

No ja nie mogę czasem..

Sorry że przeszkodziłem Wam w wieczorze

Maciej Dębski